5/28/2008

inspiracja chorobowa



fot. Konrad Krol

- balonik –


Niedopowiedzienie

zasiadlo wysoko

zarzadzilo cisze

palec w niebo wbilo



jak Ikary

pekaly balony

chlopiec zaplakany

klaps raz dwa trzy

ojciec zly


za pozno

nie dopowie

a niech ojciec ma

raz, dwa, trzy, ha!


ze raz: spozniony juz byl

ze dwa: inni nie patrzyli

nie pytali

na trzy: co za oko

na budynku przy Dietla?

szelka pekla


kawalek twarzy na scianie

semafor

mruganie

karku chlopca

dotyka

Niedopowiedzenie


ono i chlopiec wchodza na dach

badac;

szeptanie...

chlopiec pecznieje

w balonik rozowy


niebo ciemnieje

a pod nim frunie

on

5/27/2008

a choroba przejawia sie takoz...



chora

Jestem po raz czwarty w tym roku chora na rhinofarangite. Zbawienne to jakze: moge poczytac, uaktualnic jakas bzdura mojego bloga z pelna swiadomoscia, ze juz nikt tu nie zaglada bo go od dawna nie uaktualniam.
Moj lekarz pozegnal mnie w pewnosci ze mnie zobaczy za miesiac, bo wie ze tak jak poprzednio odpowiem mu, ze wolontariusz nie moze pracowac w mniej niewolniczym tempie...
A tymczasem czytam o cyganskiej artystce, zdradach i intrygach, lykam prochy po ktorych nie moge wyjsc na slonce ktorego nie ma, obmyslam reportaz, trwonie czas w internecie a potem robie tzw. nic i jest mi dobrze.
Za tydzien mam rozmowe decydujaca (patrz: praca, wolontariusz), nie chce sie odkleic od tego jezyka, chce sobie juz pojsc i tak sobie ewentualnie czasem tu wpasc na café crème.
Grupy od dawna napawaly mnie lekiem, jakies brainwashingi, efekt lemminga i reguly ktorych trzeba sie trzymac kurczowo bo jak nie wszystko sie rozwali. Teraz przezywam jakies apogeum i nie moge przestac ryczec na wszystkich i byc zlosliwa.
Lepiej jak pojde sobie zostawiwszy mala legende.
Ide list pisac do Kingi Wegierki co zalega od 2 miesiecy, do prochow!!

5/13/2008

Krakow, Francuzi i smoki / Cracovie, Français et dragons





Kopalnia Soli w Wieliczce / La mine du sel à Wieliczka
podloga tez z soli / le sol du sel aussi

Kinga


smoczyca wawelska jest dosc plodna / la dragonne de Wawel est très feconde


nie zezarl / il n'a pas bouffé


zeby nie bylo watpliwosci Francuski Francuz we francuskiej kaszkietowce /
pour la sureté un Français Français en casquette française


"... a oto nasi zadowoleni klienci. Jesli sa Panstwo zainteresowani nasza oferta mozecie panstwo odwiedzic nasza strone internetowa: łizer kropka kom..." /

"et voici nos clients contents. Si vous etes interesses à notre offre, vous pouvez visite notre site d'internet: wiser point com..."

a to prawie polska wies w Krakowie /

et voici presque une campagne polonaise à Cracovie

a to prawie blondynka w Krakowie

Justyna nie wsciekaj sie, prosze

dla mnie zawsze bedziesz mozgiem

pozdrawiam

pinki /

et voici une blonde à peu pres

Justyna, ne te nerve pas stp

pour moi tu es toujours une brunette





3/24/2008

berbecie


Leila wstapila do L'Arche...

Pâques



Spiewy allelujowe...


Aperitif z naszego cidru: zrobiony z 2 ton jablek uzbieranych przez nas jesienia...



Baranek musi zginac, jak tradycja biblijna nakazuje. Pierre (dyrektor) zerwal sie po pierwszym pianiu koguta, odwiedzil sklep miesny, zarzucil wor ze zwierzem na plecy i podazyl pustymi ulicami Beauvais niczym ...


...szalony lowca niewinnych barankow.



Po pozarciu zwierzecia wszyscy wyruszaja na poszukiwana zagubionych jajek z czekolady.







Niektorzy potrafia o nie walczyc (chyba nie bedzie przesada jesli napisze ze Wielkanoc wyzwala nieco agresywne zachowania)...





Niektorzy maja trudnosci z oddaniem lupu do podzialu (jeden z dziecakow Ameli dostal ataku histerii).

2/29/2008

jazz dla bezdomnych/ jazz pour les sdv's


koncert poswiecony nie tylko ludziom ulicy, ale i rumunskim cyganom...
band nie do konca harmonijny, ale wokalistka magnetyzujaca...
interpretacja Elli Fitzgerald i kilku standardow Gershwina;

przyjemnie
za malo
slonce otwiera mi uszy








12/09/2007

na nowo

Jesien zaczyna mnie przetrawiac. Czarne dziury polykaja upaplane w blocie cholernie jesienne liscie. Nie ma w nich zlota, nie ma w nich fotograficznego piekna o ktorym tyle sie gada.
Czuje chlod czarnej dziury. Pomimo ze swiat wypchany jest robieniem, rozmowami, twarzami i planningami oraz muzyka ze spieprzonego nadajnika.
Za oknem mam wielka katedre ktora stoi i stac bedzie jeszcze kilkaset lat i zadna jesienna dziura jej nie pochlonie. A czarna odchlan rosnie stopniowo zgodnie z ruchem wskazowek zegara.

8 rano. Mam wtedy zazwyczaj tzw. „umysl pozbiawiony”. To stan wzglednej higienicznosci, nienaoliwienia, z delikatna amnezja. Zasiadam i probuje umiescic swoja cisze w porannej gwarze. Konsumuje chleb, kawe z mlekiem i swiadomosc braku dopasowania. Ja – oni – ? Cos, jakby ugotowane, kurze mieso odrywane od kosci. Kolejna powloka sie odkleja... ten czas sie konczy.

Musze szukac na nowo.

11/04/2007

brak

to jest jak proba
zrozumienia wiersza
gdzie znany autor
mowi o czyms czego sie nie doznalo

i matka
i stol
i dwie kurze lapki
znaczy to samo

to jest jak szukanie
barw przez slepca
macajacego pazdziernikowe liscie
w blogim slinotoku

i w deszczu
i w szronie
nabrzmiewa rowno
jest na wyciagniecie reki

ja ani jednej nie mam

10/31/2007

Mr Hyde

(...) le monde bascule dans le vide, et je ressens la nécessité de courir, ou encore de marcher, marcher dans la nuit pendant des kilomètres jusqu'à l'épuisement. Est-ce que j'essaie de m'échapper? Ou bien de trouver une solitude assez grande pour résourdre le secret du sphinx?Les hommes oublient.


Sylvia Plath "Carnets intimes"

Kasia le signe; aujord'hui je fait du mal; malheuresement que dans ma tete... parfois dommage

swiat sie chwieje w prozni, a ja czuje potrzebe biegniecia przed siebie, albo maszerowania, maszerowania noca kilometrami, az do wycienczenia. Czy usiluje sie wyrwac? Lub raczej znalezc samotnosc tak wielka by rozwiazac sekret sfinksa? Ludzie zapominaja.

Sylvia Plath "Karnety intymne"

Kasia sie podpisuje; dzis czynie zlo; na szczescie tylko w mojej glowie... a szkoda czasami...

10/20/2007

33 metry Madzi / 33 metres de Magda

ostatni dzien wolnosci
uzyskany dzieki przyjaznej bakterii z rodziny
rhinosinusitis...
kupuje ksiazke Johny'ego Kennedy'ego Toole'a, ktory po jej napisaniu popelnil samobojstwo
uwazajac sie sie za beztalencie;
kilka lat pozniej przewracal sie w grobie uzyskawszy nagrode Pulitzera...
odwiedzam zainfekowana Madzie;
zimno zaczyna szczypac w palce
ale jest swiatlo
swiatlo jest nawazniejsze
nazbieralam go troche
oto prosze:
______
le derner jour de la liberté
obtenu grace à la bacterie d'origine le rhinosinusitis...
j'achéte un livre de John Kennedy Toole, qui s'est sucide après l'avoir écrit
on se trouvant comme nul;
quelques années plus tard il se tournait dans sa tombe en obtenant le prix de Pulitzer...
je rendre une visite chez Magda contaminée;
le froid pique mes doights
mais il ya la lumière
la lumière est plus importante
je l'ai ramassée un peu
voici: